5 minut czytania min czytania
Oferty tanich linków kuszą prostymi obietnicami. Kilkadziesiąt odnośników za kilka złotych, szybka realizacja, widoczność w pakiecie i przekonanie, że skoro link prowadzi do strony, to musi jej pomóc. Jednak działa to odwrotnie. Taki zakup bardzo często nie wzmacnia domeny, tylko dokłada jej problemów, które potem trudno odkręcić.
Co kupujesz, wybierając linki za 1 zł z Allegro?
Link sam w sobie nie ma wartości tylko dlatego, że istnieje. Znaczenie ma to, skąd pochodzi, w jakim otoczeniu został osadzony i czy w ogóle ma sens dla użytkownika. W tanich pakietach linki lądują na nieodpowiednio dobranych stronach, które są słabe jakościowo, porzucone albo tworzone wyłącznie po to, żeby sprzedawać miejsce pod kolejne odnośniki.
To nie są publikacje budujące wiarygodność. To nie są strony, na które ktoś wchodzi po wiedzę, opinię czy usługę. Najczęściej są to zaplecza bez ruchu, katalogi bez wartości, strony z automatycznie dodawaną treścią albo miejsca, w których obok siebie pojawiają się linki do wielu sklepów. Jeżeli Twoja domena zaczyna być kojarzona z takim otoczeniem, nie wygląda to jak naturalna rekomendacja. Wygląda jak próba manipulowania profilem linków.
Dlaczego linki za 1 zł z Allegro nie wzmacniają, tylko obciążają domenę?
Domena, która dotąd rosła powoli, nagle dostaje dużą liczbę linków z podobnych źródeł, w krótkim czasie i według tego samego schematu. Często dochodzą do tego identyczne anchory, przesycone frazami kluczowymi oraz strony zupełnie niezwiązane z branżą. Taki układ przypomina akcję robioną hurtowo.
Nawet jeśli część z tanich linków nie zostanie uwzględniona, nadal zostaje po nich ślad w profilu domeny. Im więcej takich odnośników, tym większe ryzyko, że strona zacznie tracić zaufanie, a jej widoczność będzie słabsza mimo pracy nad treścią, optymalizacją i techniczną stroną serwisu. Właściciel witryny widzi wtedy tylko skutek, ale nie widzi przyczyny.
Jak linki za 1 zł z Allegro niszczą profil linkowy strony?
Najbardziej zdradliwe w takich ofertach jest to, że szkoda rzadko wychodzi na jaw od razu. Przez chwilę wszystko może wyglądać dobrze. Pozycje lekko drgną, kilka fraz podskoczy, a zakup zaczyna sprawiać wrażenie opłacalnego. Problem pojawia się później, kiedy wzrost nie ma na czym się utrzymać albo kiedy profil linków zaczyna ciążyć całej domenie.
Wtedy strona nie rozwija się tak, jak powinna. Mimo nowych treści i dalszych działań SEO nie odzyskuje tempa, a czasem traci widoczność szerzej niż tylko na pojedynczych podstronach. Tanie linki działają więc jak dług, który na początku wydaje się mały, ale z czasem zaczyna kosztować więcej niż dobrze zaplanowane działania.
Dlaczego po linkach za 1 zł z Allegro odzyskanie widoczności jest trudne?
Kupienie pakietu za kilka złotych trwa chwilę. Sprzątanie po nim może zająć miesiące. Trzeba przeanalizować profil linków, ocenić źródła, wyłapać spamowe odnośniki, próbować je usuwać, a w trudniejszych przypadkach porządkować temat także od strony narzędzi dla webmasterów. To wymaga czasu, wiedzy i pieniędzy, a często także cierpliwości.
Co więcej, osoba kupująca taki pakiet zwykle nie ma żadnej kontroli nad publikacją. Nie wie, gdzie link się pojawi, jak długo będzie aktywny, czy strona zostanie zaindeksowana i czy za miesiąc nie zniknie razem z całą aukcją. Płaci więc nie za jakość, tylko za liczbę. A w link buildingu sama liczba bardzo często działa przeciwko stronie.
Płatne linki, jeśli w ogóle się pojawiają, powinny być oznaczane w sposób zgodny z zasadami. Oferty “linków SEO” za grosze nie są jednak sprzedawane po to, żeby je oznaczać, tylko po to, aby sztucznie wpływać na ranking. Dlatego bywają tak szkodliwe.
Jeżeli chcesz budować widoczność bez ryzyka, szukaj linków, które mają sens także bez SEO. Takich, które wynikają z tematu, publikacji, relacji branżowej, jakości treści albo obecności marki w sieci. Tego nie da się kupić za 1 zł. Ale też nie trzeba potem ratować domeny przed skutkami pozornej oszczędności.
Czytaj także: Jak pisać opisy na Allegro?